Bajka o upartym kotku z cyklu "Świat dzieci i zwierząt"

<<< Powrót
Nr kat w serwisie: 1
Nr kat wydawcy: 97
Wydawcy bajek w Polsce
Wspólna Sprawa, Pańska 57
Opracowanie plastyczne bajek 1
Horska - Bimali H.
Autorzy utworów, na podstawie których powstały bajki
Biełyszew Iwan
stan bajki w kolekcji
dobry

Opis:

*bajka na kliszy może się różnić od oryginału.

Miała dziewczynka małego ślicznego, lecz bardzo upartego kotka.
Nie chodź, koteczku, daleko,  bo jesteś jeszcze malutki i możesz zabłądzić - mówiła do niego dziewczynka
Uparty kotek nie słuchał dziewczynki. Wymknął się do lasu i zabłądził.
A tu nadchodzi noc... Zahukała w gęstwinie sowa.
Przestraszył się kotek. Usiadł na pieńku i zalał się łzami.
- Co za śmieszne stworzenie - zdziwił się zajączek. - Kto ty jesteś ? Kim jest twoja mama ?
A kotek z płaczem odpowiada: - Nie wiem, jestem jeszcze malutki, a zamiast mamy mam dziewczynkę.
- A czy potrafisz skakać ? - pyta zajączek .
- O, skakać umiem bardzo dobrze - odpowiedział kotek.
W takim razie jesteś zajączkiem, chodź, odprowadzę cie do domu.
Zajączek przyprowadził kotka do ogrodu, w którym mieszkała zajęcza rodzina.
- Daj mu kolację i kładźcie się spać, bo już późno - powiedziała mama - zając.
Kotek wziął podany przez zająca liść kapusty i ... rozpłakał się.
- Nie mogę tego jeść - szepnął.
Zgromadziły się zające, patrzą i nie mogą zrozumieć, co to za zwierzątko.
- Czy umiesz chodzić po drzewach ? - zapytał kotka stary kulawy zając.
- Umiem - odpowiada kotek.
- No, to jesteś na pewno wiewiórką! Chodź ze mną, odprowadzę cie do twego domu.
Udali się na skraj lasu i podeszli do starego dębu.
W dziupli mieszkała wiewiórka.
Kotek wdrapał się na drzewo, aż wreszcie z wielkim trudem dotarł do dziupli.
Wiewiórka nawet nie spojrzała na kotka, wsunęła mu tylko szyszkę w łapkę i rzekła:
- Jedz!Kotek bardzo się obraził i rzucił szyszkę na ziemię.
- Jak śmiesz ! - krzyknęła wiewiórka.
- Czekaj, zaraz ci sprawię lanie !
Już, już miała uderzyć kotka, gdy wtem przyjrzała mu się uważnie.
- Przecież ty wcale nie jesteś wiewiórką !
- Nie wiem - odpowiedział kotek - jestem głodny.
- A co ci dać jeść ? - zapytała wiewiórka.
- Zjadłbym myszkę -  odrzekł kotek.
- Ach, ty głuptasie, więc jesteś jeżykiem, chodź, odprowadzę cię do twego domku !
Wiewiórka przyprowadziła kotka do pani Jeżowej.
- Znaleźliśmy w lesie waszego synka.
Kotek najadł się do syta.
Zaledwie jednak ułożył się do snu wraz z małymi jeżami, skoczył jak oparzony.
- Ojej ! Ojej ! Cały jestem pokuty !
Biedny kotek usiadł pod drzewem i płakał całą noc.O świcie dostrzegła kotka wrona.
- Wiem kim jesteś !
- Rzekła i zatrzepotała skrzydłami.
- Hej, wrono ! - Zawołała pani Jeżowa.
- A może wiesz, gdzie on mieszka ?
- Wiem.
- Odprowadź go więc do domu.
Wrona sfrunęła z drzewa i poszybowała tuż nad ziemią.
Kotek pobiegł za nią co sił w nogach.
Ujrzał wreszcie swój dom, i jednym susem znalazł się wśród swoich.
Podszedł do dziewczynki i powiedział :
- Już nigdy, przenigdy sam do lasu nie pójdę !

 

Wszystkie prawa zastrzeżone: diafilm.pl
Projekt i wykonanie bprog.pl